2 grudnia 2006, 18.30 - 20.00 | Pokaz slajdów

WŚRÓD PAPUASÓW

Żaneta i Jacek Govenlockowie
fot. Żaneta Govenlock

fot. Żaneta Govenlock

fot. Żaneta Govenlock

fot. Żaneta Govenlock

Nasza wyprawa do Papui Zachodniej na wyspie Nowa Gwinea miała na celu poznanie życia i obyczajów papuaskich plemion Dani, Yali, Korowai i Kombai. Aby dotrzeć do odciętej od cywilizacji centralnej Papui wyczarterowaliśmy od lokalnych misjonarzy samolocik. Tereny te to niewysokie góry pokryte gęstą dżunglą zamieszkałe przez plemię Yali. Większość napotkanych tubylców nosiła tradycyjne stroje. Mężczyźni ubrani tylko w „kotekę” czyli ochraniacz na penisa, a kobiety w króciutką spódniczkę ze słomy palmowej.
Na kolejny etap naszej podróży nasz misyjny samolot przewiózł nas na południową, nizinną część Irian Jayi zamieszkałą przez plemiona Korowai i Kombai, które są słynne z tego, że żyją w domach na drzewach. Plemiona nie opanowały jeszcze rolnictwa ani hodowli, żywią się tym co uzbierają w dżungli lub upolują.
Korowajowie często muszą przenosić się z miejsca na miejsce aby znaleźć w dżungli palmy sago będącymi podstawą ich wyżywienia. Jedyną mięsną potrawą tych plemion są grube tłuste larwy wykluwające się na spróchniałych resztach palmy sago, spożywane na surowo lub wędzone. Tu na południu udało nam się znaleźć w dżungli wioskę, w której dzieci nigdy nie widziały białego człowieka. Obserwując życie mieszkańców trudno było zapomnieć o tym że plemiona te jeszcze niedawno uprawiały kanibalizm. Zakończeniem wyprawy był udział w szaleńczo kolorowym festiwalu folklorystycznym w Mount Hagen w Papui Nowej Gwinei.
Wspaniały jest świat Papuasów. Jeszcze tu wrócimy !!!

Żaneta i Jacek Govenlockowie

Żaneta Govenlock fot. Żaneta Govenlock

fot. Żaneta Govenlock

Żaneta Govenlock jest absolwentką Warszawskiej ASP. Na co dzień zajmuje się i projektowaniem scenografii wystaw w muzeach i galeriach. Podróże i fotografia są jej nierozłącznymi pasjami. Celem jej fotograficznych wypraw są zwykle kraje i miejsca trudno dostępne i fascynujące swoją odrębnością. Tak trafiła do Birmy, Butanu, Tybetu, Etiopii na Galapagos i Papuę. Brała udział w wyprawach do rosyjskiej Karelii, Afryki Zachodniej i na Antarktydę. Nigdy nie dotarła do USA i Australii, ale właśnie wróciła z Korei Północnej. Plonem każdej podróży jest kilka tysięcy slajdów, z których po bardzo szczegółowej selekcji tworzy wraz z mężem prezentowane publicznie pokazy.

Komentowanie jest wyłączone